piątek, 4 stycznia 2013

Prolog ♥


Po raz kolejny nasz ojczym zawołał nas do kuchni. Nie nawidziłam tego bo wiedziałam, że nie przyniesie to nic dobrego. Był 15 lipca a na dworze panował upał.
- Słuchajcie po raz kolejny dostałem pracę w innym mieście. - mówił do nas Mark nasz ojczym.
- Super czyli co już po raz 5 w tym roku musimy się przeprowadzić ? - zapytał drwiąco mój brat Jake.
- Tak Jake musimy. Mark będzie miał tam o wiele lepszą pracę niż tutaj. - mówiła spokojnie nasza mama Jade.
- Dlaczego zawsze nam to robicie ?? Kiedy my zdąrzymy się przyzwyczaić do jednego miasta zaraz musimy się wyprowadzać !!!!!! - powiedziała rozłoszczona Lilly moja siostra. Po tych słowach poszła czym prędzej do swojego pokoju. Spojrzałam na mamę, Marka i Jake po czym udałam się za siostrą.
- Lil nie denerwuj się tak. Musimy jakoś to znieść. - powiedziałam obejmując ją. - Pamiętaj za miesiąc kończymy 18 lat i wtedy poszukamy sobie jakiegoś mieszkania.
- Alex ty nic nie rozumiesz !!!! - krzyczała.
- Co się dzieje ?
- Zakochałam się wiesz ? A teraz tak po prostu mam wyjechać ? - mówiła cicho płacząc.
- Dasz sobię radę, będziemy przjeżdżać tutaj co weekend a może częściej. - mówiłam starając się ją pocieszyć.
- Naprawdę ? - spojrzała na mnie załzawionymi oczami.
- Obiecuję. - powiedziałam przytulając ją mocno do siebie.
- Dziewczyny nie przeszkadzam ? - zapytał Jake otwierając drzwi. Pokiwałyśmy przecząco głowami.
- Jutroo 14 przyjeżdża Mark z samochodami do przeprowadzki. - powiedział siadając na krześle.
- A dokąd tak właściwie jedzimy ? - zapytałam.
- Przeprowadzamy się do Brighton. Spradziłem to jest około 2 i pół godziny jazdy.
- Czekaj czekaj przecież Brighton jest nie daleko Londynu. - powiedziałam zadowolona patrząc na Lilly.
- Tak gdzieś z godzina jazdy. - odpowiedział mi brat z szerokim uśmiechem. Siedzieliśmy tak uśmiechnięci kiedy zawołała nas mama. Zeszliśmy na dół a przy drzwiach zobaczyliśmy stertę rozłożonych kartonów oraz mnóstwo worków na śmieci. Lekko zdziwieni staliśmy i przyglądywaliśmy się temu wszystkiemu.
- Posłucjajcie mnie teraz. Usiądźcie proszę. - powiedział Mark.
- Musimy już dzisiaj zacząć się pakować i najlepiej będzie jak zaczniecie od swoich pokoi. Macie tutaj kartony i worki na wasze rzeczy. - powiedziała mama po czym zabrała kilka z nich i poszła do kuchni. Wzięliśmy po 4 kartony i 4 worki i rozeszliśmy się do pokoi. Mimo tego, że mieszkaliśmy tutaj tylko 2 miesiące uwielbiałam to miasto a dzięki Lilly miałam tutaj wielu znajomych. Spakowałam do jednego część ciuchów i kilka szklanym ozdób. Do drugiego dalszą część ciuchów do tego różne zdjęcia, pamiątki. Zapełniłam całe kartony a do worków powrzucałam ukochane poduszki, miśki i różne drobiazgi. Po wszystkim usiadłam na łóżku i rozejrzałam się po pokoju. Był pusty tak samo jak meble znajdujące się w nim. Przechodziłam to wiele razy ale ten wyjątkowo był najtrudniejszy. Włączyłam laptopa i na twitterze napisałam o jutrzejszej wyprowadce. Wszyscy znajomi mieli twittera i to przez niego się umawialiśmy. Po chwili zaczęły pokazywać się coraz nowsze komentarze. Odpisałam im ,, Jutro o 14 wyjeżdżam do Brighton :c Będę za wami tęsknić :c Kocham was ''. Tylko tyle napisałam byłam pewna, że zrozumieją. Zakleiłam kartony i zajrzałam do Lilly. Po jej minie było widać, że jej też jest ciężko rozstać się z tym miejscem. Udałam się na dół aby pakować rzeczy z salonu i znalazłam stary album. W środku było pełno zdjęć jak mama była jeszcze małą dziewczynką oraz kilka listów. Przeczytałam je wszystkie kiedy do salonu weszła mama. Spojrzałam na nią ze łzami w oczach.
- Dlaczego odeszłaś od ojca Jake'a ??? - zapytałam z irytacją.
- Kochanie to wszystko było dla mnie za trudne........ Miałam tylko 16 lat kiedy się urodził...... rodzice mówili mi, że tak będzie lepiej kiedy odejdę...... - mówiła.
- Ale on cię kochał a ty tak odeszłaś !!!!! - mówiłam pokazując jej list.
- Jak mogłaś to przeczytać ?? - zapytała po czym dostałam w twarz. Na dodatek złego to wszystko widział i słyszał Jake....





I tak zaczynamy  :) ale teraz będzie inaczej. Aby pojawił się nowy rozdział chcę zobaczyć tutaj 3 komentarze :) na razie tak skromnie ;) 

2 komentarze: